Rekolekcje zimowe wspólnot z Krosna i z Sędziszowa Młp. (2009)

„Wszystko co dobre szybko się kończy” i tak też było z naszymi rekolekcjami. Ośrodek opuszczaliśmy z łezką w oku, a dźwięk gitar słychać jeszcze było w drodze powrotnej. Rekolekcje te pozostaną w pamięci wszystkich na bardzo długo. Za ten cudowny czas – dziękować tylko i wyłącznie Bogu.

Rekolekcje wakacyjne (2008)

Myślę, że to był naprawdę czas błogosławiony. I nie tylko w tym, że praktycznie przez cały czas się śmialiśmy, cieszyliśmy się, że jesteśmy razem, ale przede wszystkim w tym, że cieszyliśmy się, że jesteśmy z Panem Bogiem. Myślę, że to był czas, w którym każdy z nas nie tylko odkrywał w sobie Jego, ale także odkrywał w sobie siebie. Odkrywał to co niemocne, słabe, czego jeszcze nie znał.

ORAM III (2005)

Rekolekcje były dla mnie czasem stawania w prawdzie, która wyzwala. Prawda, nawet ta bardzo trudna do przyjęcia, bo pokazująca niekonsekwencję, a zwłaszcza egoizm, stała się dla mnie łaską, bo wraz z nią przyszła prawda o Bogu Miłosiernym. To, co do tej pory budziło we mnie lęk i opór, każde doświadczenie cierpienia, niepewności zostało postawione w świetle miłości krzyża, która oczyszcza i przemienia.