Gesty i postawy liturgiczne


Najpiękniejsze i najpełniejsze spotkanie z Bogiem odbywa się podczas liturgii eucharystycznej, gdzie przy pomocy właściwych znaków dokonuje się PRZENAJŚWIĘTSZA OFIARA. Aby nasze spotkanie z Bogiem w czasie tej modlitwy było przepełnione miłością i wiarą musimy w pełni sobie uświadomić sens poszczególnych gestów liturgicznych, aby nie były one puste i nic nie mówiące.

Złożenie rąk

Na samym początku należy powiedzieć, że najwięcej gestów czynimy rękami. Są one najbardziej ekspresywnym narzędziem myśli i uczuć człowieka. Jako pierwszy postaram się przedstawić gest złożenia rąk. Zwyczaj ten zaczął się rozpowszechniać w liturgii od około XIII wieku. Na początku był on znany jako znak skupienia wewnętrznego dla znalezienia Boga w sobie samym. Swoje źródło ma ów gest we frankońskiej formie składania hołdu zwierzchnikowi, w której wasal jako poddany stawał ze złożonymi rękami przed suwerenem, czyli swoim zwierzchnikiem po to, aby otrzymać od niego zewnętrzny znak nadania dóbr lennych. Obrzęd złożenia rąk jest obecnie stosowany np. w liturgii święceń kapłańskich, gdzie neoprezbiter wkłada swoje złożone ręce w ręce biskupa, przyrzekając mu w ten sposób posłuszeństwo i cześć.

Gest złożenia rąk jest obecny i stosowany praktycznie w trakcie każdego aktu religijnego i to zarówno przez kapłana, jak i przez zwykłego chrześcijanina. Symbolizuje on wzniesienie własnej duszy do Boga, oddanie Mu czci, a także całkowite poddanie się Jego woli i miłości.

Rozłożenie rąk

Kolejnym znakiem występującym podczas liturgii wiernych czy też podczas modlitw indywidualnych jest rozłożenie rąk. Często ten znak łączy się ze wznoszeniem rozłożonych rąk. Jest to połączone z oczekiwaniem pomocy od Boga, którego my słabe istoty ziemskie potrzebujemy jako światła i drogowskazu, jako przewodnika i przyjaciela na drodze prowadzącej do życia wiecznego. W historii Kościoła ten znak często symbolizował pewne podobieństwo tego, który ten znak czyni do Chrystusa na krzyżu, tak jak mówił np. Tertulian (zmarły w 220 roku).

Rozłożenie rąk podczas modlitwy oznacza, że jej adresatem jest sam Bóg – najwyraźniej jest to widoczne podczas odmawiania Modlitwy Pańskiej – i to nie tylko w czasie Eucharystii, ale też i w ciągu różnych spotkań modlitewnych np. w grupach oazowych. W tym geście następuje jednocześnie proszenie Boga o pomoc jest to dawanie własną postawą znaku pełnego otwarcia na jego łaskę,a także pragnienie wyrażenia bez słów własnej pokory i gotowości do działania: Panie oto ja, mały i słaby, ale cały Twój, oddany wyłącznie Tobie na służbę.

Gest rozłożenia rąk przeważnie jest stosowany przez kapłana. Zwracając się w tym geście do zgromadzonych wiernych, pozdrawia jch w imieniu Pana oraz uświadamia im obecność Najwyższego, który powiedział: „Gdzie dwóch lub trzech zbierze się w imię Moje, tam Ja jestem pośród nich”. Znak rozłożenia rąk przez celebransa jest stosowany przede wszystkim w modlitwach, pochodzących z czasów przedkarolińskich, tj. kolekta, modlitwa nad darami, modlitwa Eucharystyczna, Modlitwa Pańska i modlitwa po Komunii.

Nałożenie rąk

Następnym znakiem godnym podkreślenia i opisania jest nałożenie rąk. Jest ono jednym z najstarszych obrzędów religijnych. W prawie rzymskim ten znak przez wyciągnięcie rąk nad osobą i dotknięcie jej głowy oznaczał po prostu zrównanie. Natomiast w paleolicie nałożenie rąk było równoznaczne z przekazaniem własnej siły. Żydzi stosowali ten gest przy składaniu ofiar. Wyciągnięcie i nałożenie rąk oznaczało tu przeniesienie własnej winy na ofiarę – stosowano to np. w rycie dwóch kozłów – gdzie jednego składano Bogu jako ofiarę całopalną, natomiast na drugiego nakładano ręce przenosząc na niego swoje grzechy i następnie wypędzano go na pustynię, którą uważano za siedlisko złych duchów.

W Starym Testamencie znak ten był także używany podczas ceremonii wyniesienia osoby na jakiś urząd- tak było w przypadku Jozuego – następcy Mojżesza.

Natomiast w Nowym Testamencie ów znak posiadał przede wszystkim symbol leczenia i przekazywania Ducha. Był często używany przez Pana Jezusa podczas dokonywania różnorodnych cudów np. w postaci uzdrowień (Łk 4,40).

Gest nałożenia rąk może być także gestem epiklektycznym, czyli przyzywającym mocy Ducha Świętego dla dokonania pewnych działań, czynności. Ma to miejsce między innymi podczas sakramentu bierzmowania, gdzie nałożenie rąk z równoczesnym namaszczeniem świętym olejem krzyżma oznacza przekazanie osobie bierzmowanej Ducha Świętego z Jego siedmioma darami. Natomiast przy udzielaniu święceń kapłańskich nałożenie rąk oznacza przekazanie władzy kapłańskiej. Ten wymowny gest jest także obecny przy udzielaniu sakramentu namaszczenia chorych oraz przy chrzcie świętym, gdzie znak nałożenia rąk połączony jest z modlitwą egzorcyzmem. Ma to chronić nowego członka wspólnoty Chrystusowej przed atakami wszelkiego zła oraz otwiera nowego ucznia Jezusa na działanie łaski uświęcającej.

Katechizm Kościoła Katolickiego podaje wśród ośmiu symboli Ducha Świętego – rękę, jako jeden z nich. Przez wkładanie rąk Pan Jezus leczył ludzi i błogosławił dzieci. Przez ten znak Apostołowie otrzymywali Ducha Świętego. Ten znak jest także symbolem wszechmogącego wylania Ducha Świętego, który Kościół zachował w wyżej wymienianych sakramentach.

Bicie w piersi

Następnym gestem, który pragnę przedstawić jest bicie się w piersi. Był on już znany w dalekiej starożytności jako znak bólu, nieszczęścia, żałoby, śmierci, a także jako znak winy i żalu, natomiast w chrześcijaństwie ów znak od samego początku uważany był za typowy wyraz usposobienia pokutnego. Można powiedzieć, że zostało to zaczerpnięte z Ewangelii wg św. Łukasza, która wspomina celnika bijącego się w piersi, mówiącego: „Boże miej litość dla mnie grzesznika” (Łk 18,13). W liturgii gest bicia się w piersi mówi o pokucie, grzechu, winie. Ten gest wskazuje na serce, które jest ośrodkiem życia i siedliskiem uczuć, dlatego też uważane jest za źródło i „zbiornik” grzechu.

Na koniec należy jeszcze zauważyć, że Sobór Watykański II w trosce o przejrzystość gestów w czasie liturgii dokonał pewnej redukcji, tj. zrezygnował z uderzania się w piersi podczas wymawiania słów: Panie, nie jestem godzien, jak i na Baranku Boży, a to z tej przyczyny, że formuły te nie są wyznaniem grzechu.

Obmycie rąk

Ostatnim gestem, któremu chciałbym trochę poświęcić czasu jest znak obmycia rąk. Jest on znany od początku istnienia Kościoła. Najpierw miał ten gest zwykłe znaczenie praktyczne i higieniczne, a dopiero od około IV wieku spotykamy się również z sensem symbolicznym tegoż znaku, który przetrwał do dnia dzisiejszego. To obmycie czysto fizyczne jest symbolem obmycia moralnego, dotyczącego czystości od grzechu i niesprawiedliwości. W dzisiejszej liturgii znak ten występuje po przygotowaniu darów, gdzie kapłan przy pomocy ministrantów obmywa sobie ręce, odmawiając równocześnie następującą formułę: Obmyj mnie Panie z mojej winy i oczyść mnie z grzechu mojego.

 

Po tym krótkim omówieniu ważnych znaków, jakimi są gesty rąk, przychodzi czas na postawy chrześcijańskie, obecne w liturgii Eucharystycznej i w naszych codziennych modlitwach – takie jak: pokłon, klęczenie, stanie, siedzenie, czy leżenie krzyżem – ale o tym w następnym numerze.

Tak więc na koniec, cóż innego można życzyć, jak owocnego przeżywania każdej liturgii i modlitwy, mając na myśli i uwadze świadome oraz majestatyczne wykonywanie wszelkich gestów i znaków, posiadających głębokie podłoże i sens religijny.

Mariusz Owczarek