DW i OM (2010) – świadectwo Marty

15 -17 X – Dzień Wspólnoty w Tenczynie, w tym roku obejmował swoją tematyką zagadnienia dotyczące Słowa Bożego. Czytanie, rozważanie i wdrażanie go w nasze życie oraz dzielenie się nim z innymi – to zadania jakie powinniśmy realizować w roku oazowym, który nosi hasło „Słuchać Pana”.

Wszystko rozpoczęło się od Eucharystii, cudowne spotkaniem z żywym Chrystusem. Dało się odczuć prawdziwą wspólnotę, radość i jedność.

Dzień 1 zakończyliśmy wieczornicą wspomnień, gdzie oazowicze w różnym wieku i z różnych stopni formacji dzielili się wspomnieniami z rekolekcji, doświadczeniem Boga i tym co odkryli w tym szczególnym czasie. Niezależnie od tego czy świadectwa wypowiadały osoby młode czy starsze wszystkie w gruncie rzeczy dotykały tego samego – przemiany serc i poznawania Boga, które dokonywało się w ciągu tych 15 dni i które trwa aż do teraz przynosząc owoce. Mnie osobiście bardzo utkwiło w pamięci świadectwo gdzie poruszona została kwestia łaski i radości jaką niesie Sakrament Pokuty.
Wieczór był czasem rozmów stęsknionych oazowiczów ale też okazją do osobistej modlitwy w kaplicy i czasu na własne przemyślenia.

DW i OM (2010)W sobotę zaraz po porannym śpiewie konferencję wygłosił Brat Piotr Ferfecki, uświadamiając nam że zostaliśmy wybrani i powołani do tego by iść za Jezusem. Chrystus „łowi ‘’ nas w swoją sieć, pociąga za sobą a my powinniśmy mu zaufać i dać się prowadzić. Centralnym punktem dnia była Msza Święta. W Homilii Brata Prowincjała Jacka Waligóry usłyszeliśmy wiele ważnych słów, a te które mnie osobiście poruszyły mówiły o tym, że należy być szczerym i nie powinno być w nas obłudy bo prawda zawsze wychodzi na jaw, a Jezus zna nas najlepiej ze wszystkich i wie o każdym uczynku, myśli i słowie. Gdy już nakarmiliśmy ducha nadszedł czas na nakarmienie ciała a potem bycie ze sobą, wspomnienia i rozmowy.

Popołudniową konferencję ja osobiście odczytałam jako kontynuację myśli z Eucharystii. Brat Tomasz Duszyc skierował do nas pytanie : „Czy Jezus nas zna i czy my znamy Jezusa”. I chociaż zabrzmiało to dość prosto, to odpowiedź wcale taka nie była. O tym, że Jezus nas zna nie trzeba było przekonywać, ale już o tym jak głęboka jest to relacja uświadomił mi dopiero fragment „ Widziałem Cię zanim Cię zawołał Filip” co wymownie zaświadczyło o Opatrzności i uwadze Bożej która jest skupiona na nas. Ukazało to również, ze Bóg zna nie tylko nasze dobre postępowania i słowa, on zna całe nasze życie a więc też upadki, lęki problemy. Jest bardzo blisko i chce nam pomagać, nie zniechęca się i daje kolejne szanse. A my? Czy my, czy Ja, znam Jezusa, czy staram się go poznać? To pytanie mocno utkwiło w mojej głowie. I jasno ukazało zadanie postawione nam przez Boga – mamy go poznawać a środkiem i drogą do tego jest Słowo które nam daje.

Okazją do głębszego poznania Pana Boga był namiot spotkania mówiący o Natanaelu, człowieku który mimo bycia „prawdziwym Izraelitą” miał wątpliwości, był też trochę niedowiarkiem. Ale Bóg złamał te schematy, pokazał mu prawdę o sobie. Fragment jasno wskazuje, że należy głęboko zaufać i zniwelować mur który stawiamy między nami a Chrystusem. Powinniśmy dążyć do bliskości.

Na spotkaniach w grupach zastanawialiśmy się nad sposobami słuchania Słowa a także naszej relacji z Bogiem, treść dla mnie ważna dotyczyła Ciszy będącej bardzo ważnym elementem głębokiej modlitwy, o której niestety tak często się zapomina.

Wieczorem przedstawiciele poszczególnych grup oazowych dzielili się świadectwami o Słowie jakie otrzymały wspólnoty na zeszłorocznym DW. Niesamowite było to, jak realizowało się ono w ciągu tego roku, jak kształtowało i przemieniało myśli serca i czyny.

DW i OM (2010)

Bardzo ważnym momentem DW była niedzielna modlitwa wstawiennicza, gdzie Oazy otrzymały fragmenty z Pisma Świętego na nadchodzący rok. Moja wspólnota otrzymała fragment dotyczący zesłania Ducha Świętego, który niesamowicie nas cieszy, ale jest też zadaniem byśmy jak uczniowie potrafili głosić i wielbić Chrystusa. Naszym zadaniem jest zgłębiać to Słowo w nadchodzącym roku i starać się nim żyć, co też wszyscy chcemy realizować i mamy ogromną nadzieję, ze się to uda. Podczas kazania na ostatniej już wspólnej Eucharystii otrzymaliśmy kolejne zapewnienie od Boga, że jeżeli będziemy go o coś wytrwale prosić, wierzyć, ufać i mieć nadzieję to on spełni nasze prośby i nas nigdy nie zostawi. Świadomość Bożej opieki i troski wlała do serca spokój i otuchę.

Nadszedł czas pożegnania. Żal było wyjeżdżać ale mimo odrobiny smutku pozostaje ta świadomość Chrystusowej miłości i siły jaką daje Pan Bóg, Czas spędzony w Tenczynie był niezwykły i ważny.

I za to wszystko Chwała Panu.

Marta
Wspólnota w Krośnie