Idźmy i głośmy!

Idźmy i głośmy!

„Zróbmy coś…” – powiedział do mnie Mateusz i tak to się zaczęło. Przedstawiliśmy pomysł o. Piotrowi, który zorganizował pierwsze spotkanie. W maju zaczęliśmy pierwsze próby. Był to bardzo trudny ale i błogosławiony czas. Ludzie przyjeżdżali na próby często z daleka (z miejscowości oddalonych o ponad 20km). Kiedy przychodziła chwila zwątpienia Pan nas pocieszał i utwierdzał w tym co robimy – dawał Słowo i drugiego człowieka.

Z nadejściem wakacji zaczęliśmy ćwiczyć 3 razy w tygodniu od rana do późnego popołudnia. Graliśmy ostro i delikatnie łącząc różne style muzyczne. Pan uczył nas pokory. Napotykaliśmy wiele przeszkód. Przykładowo : tydzień przed koncertem okazało się, że nie mamy nagłośnienia… Było dość nerwowo. Na szczęście Pan zatroszczył się o wszystko – dzień przed koncertem znalazły się kolumny u wszystko się ułożyło.

Był to niesamowity czas. Trudny i pracowity, ale błogosławiony i owocny. W namacalny sposób czuliśmy jak Bóg – Dobry Ojciec obejmował nas swoimi ramionami. Budował między nami jedność, która uczyła miłości. Poznawaliśmy wiele wspaniałych ludzi, zawarliśmy nowe znajomości, przyjaźnie.

Sam koncert był niesamowity. Nie spodziewałam się, że uda nam się zarazić radością Dzieci Bożych zarówno dzieci i rodziców jak i ich dziadków. Widok uśmiechniętych twarzy, wzniesionych rąk, tańca uwielbienia napędzał nas i uświadamiał jak wielkie dzieła czyni Pan.

Już następnego dnia wszyscy mówili o powtórce za rok… Ewangelizacja nie jest łatwa, ale daje wiele radości. Zachęcam do podjęcia podobnych przedsięwzięć, do dzielenia się sobą i tym czym obdarował nas Dobry Ojciec.

Idźmy i Głośmy!

Ola

 

Więcej informacji: