O modlitwie słów kilka

O modlitwie słów kilka

Świadectwa z archiwum Diakonii Modlitwy

Całkiem niedawno porządkowałam wszelakiego rodzaju dokumenty. Wtedy też dotarłam do materiałów ze spotkań oazowych i natknęłam się na świadectwa o modlitwie sprzed kilku lat. Coś tam w głębi we mnie poruszyły i pomyślałam sobie, że warto by było je zamieścić na stronie… Co niniejszym czynię i zachęcam do czytania… 🙂

Nie wyobrażam sobie mojego życia bez modlitwy. Choć nie jest ono dla mnie czymś łatwym, to jednak sprawia, że różne problemy, troski przestają być tak bardzo uciążliwe, gdy mogę je zawierzyć Jezusowi, pozwalając by wziął je w swoje ręce. Skoro Jemu na nas zależy i ja w to wierzę, to tylko w Nim mogę szukać najlepszego rozwiązania i tylko Jemu zawierzę sprawy moje i drugiego człowieka. On sam będzie działał.

Ania

Jeśli modlitwa jest dla mnie spotkaniem z Bogiem-Przyjacielem, to wstawiennictwo w intencji drugiego człowieka jest jakby przyprowadzeniem go do mojego Przyjaciela. Wydawać by się mogło, że wypraszam wtedy jakieś łaski dla tego kogoś, ale tak naprawdę to Bóg otwiera serce proszącego i mówi: „Zobacz, tej osobie potrzeba tego i tego, właśnie taką łaską chcę ją obdarzyć”.

Modlitwa w intencji drugiego człowieka jest więc dla mnie z jednej strony darem woli, który mogę mu ofiarować i wyrazem troski, z drugiej zaś zgodą na to, by poprzez tę modlitwę Bóg otwierał moje serce i uwrażliwiał je na potrzeby otaczających mnie ludzi.

Karolina

Mocy modlitwy za innych doświadczyłem najpierw bardzo osobiście, kiedy to modlitwa innych osób przyczyniła się do ważnych zmian w moim życiu. Pamiętam, że obok modlitwy „na odległość”, w sercu, szczególne znaczenie miała modlitwa która dokonywał się bezpośrednio, w mojej obecności, która była wypowiadana na głos. Było to dla mnie niezwykłe doświadczenie wiary osób, które przy mnie proszą za mnie Boga. Z perspektywy widzę też wielkie owoce takiej modlitwy – rzeczywiście potwierdzają się słowa Jezusa ”jeśli dwaj albo trzej zgodnie o coś prosić będą, będą wysłuchani”.

Pan Bóg z czasem też mnie zaczął uczyć modlitwy za innych. Dziś jest ona dla mnie wciąż przede wszystkim wielkim doświadczeniem wiary. Stając do takiej modlitwy zawsze doświadczam słabości mojej wiary, która następnie doznaje wielkiego umocnienia. Modlitwa wstawiennicza jest też dla mnie drogą otwierania się na innych w kontekście bardzo bliskiej relacji z Jezusem. Umacnia bardzo mocno moją relację z Nim i tworzy bardzo charakterystyczne, można by rzec że „nadprzyrodzone” relacje z innymi osobami, tymi za które i z którymi się modlę. Relacje te są przedziwnym światłem w otaczającym świecie, pokazującym, że Pan Bóg jest pośród nas wręcz „namacalnie” obecny.

Br. Tomasz

Diakonia modlitwy jest dla mnie miejscem spotkania z Bogiem, spotkania z Nim przez drugą osobę, spotkania przez służbę. Służbę modlitwą. Jest czas umacniania , czas poznawania Go ale też czas oddania Mu chwały przez posługę. Największą łaską jakiej mogę doświadczać w Diakonii jest służba w mojej słabości.

Jurek

Nie wyobrażam sobie życia bez modlitwy. Diakonia jest miejscem, gdzie mogę czerpać z Jego miłości i uczyć się nieśc ją dalej. Nieść w darze wstawiania się u Najwyższego. Jest miejscem, gdzie uczę się otwierać i służyć darem modlitwy jakim obdarował mnie Pan.

Basia

Modlitwa ma ogromną moc. Sama nieraz jej doświadczyłam, gdy inni modlili się za mnie w ważnych sprawach. Sama świadomość, ze ktoś stając przed Bogiem pamięta o tobie jest ważne. Ja sama wciąż uczę się modlić. Niczym Apostołowie proszę Chrystusa: Panie naucz mnie modlić się. Trzeba nam wciąż o to prosić Pana. Ale mimo tej mojej trudności bycia na modlitwie codziennie pamiętam o tych, których kocham, którzy są mi bliscy, a  czasem i o tych, których tego dnia spotkam. Szczególnie zawierzam te wszystkie intencje za osoby bliskie w czasie codziennej Eucharystii. Za nich, za ich intencje przyjmuję Ciało Pańskie. Czasem po ludzku czuję bezsilność wobec czyichś problemów, nie wiem co doradzić, co zrobić by komuś ulżyć w cierpieniu. Wiem jedno. Mogę tej osobie podarować to co mam najcenniejszego – swoja modlitwę za niego, i wiem, że jeśli te prośby są zgodne z wolą Boga, to On wspomoże te osobę. On jeszcze nigdy nie zostawił nikogo samego ze swoim bólem. Powierz Panu swe troski, zaufaj Mu, a On sam będzie działać!

Wiola

Modlitwa jest dla mnie trudna.  Najważniejsze jednak to po prostu być. On przecież jest i czeka.

Ewa

Dla mnie modlitwa to moment spotkania z Bogiem w chwili domowej ciszy, w darze sakramentów, w spotkaniu z drugim człowiekiem. Modlitwa to dzień spędzony z Bogiem twarzą w twarz, kiedy jestem słuchana i słucham. Modlitwa to też nowe spojrzenie na tą samą rzeczywistość i zauważenie świata wokół siebie jako ważnego i sensownego. Stąd modlitwa to troskliwe spojrzenie na człowieka koło mnie, na środowisko, w którym żyję. W świetle modlitwy i poprzez modlitwę mogę dojrzeć rzeczy istotne, które przeoczam i mogę wyjść im naprzeciw. Służenie modlitwą postrzegam jako słuchanie i patrzenie. No i jako radość….

Asia