Historia wspólnoty


Oaza wałecka – w zwierciadle historii i wspomnień…

Po nieocenionych, choć bezskutecznych staraniach ówczesnego moderatora, 
br. Tomka, oraz kilku jego cichych pomocników, zmierzających do odszukania początków młodzieżowej wspólnoty Ruchu Światło-Życie przy parafii św. Antoniego, jako nadworny „pisarz” postanowiłam w odtwarzaniu historii naszej wspólnoty oprzeć się na dwóch źródłach. Oba nie sięgają tak daleko w przeszłość, jak tego pierwotnie oczekiwaliśmy. Nasze nadzieje na ujęcie typowo historyczne procesów zakładania 
i rozwoju oazy okazały się złudzeniem przy wertowaniu kronik parafialnych – od tych najwcześniejszych do tych najbardziej współczesnych. Nie odnaleźliśmy tam bowiem żadnej, nawet najmniejszej wzmianki na temat wspólnoty oazowej. Ratunkiem staja się zatem nasza kronika oazowa i pamięć uczestników. Ta pierwsza dostarcza informacji 
o wspólnocie od roku 1996, natomiast ta druga uaktywnia się nieco później (w momencie, pojawienia się obecnych uczestników).

Rok formacyjny 1996/1997 to dla wałeckiej oazy rok formowania się pod okiem 
o. Andrzeja Mańczaka – niestety nie wiadomo, czy był to już kolejny jego rok współpracy z tą wspólnotą czy też był dla niej nowym duszpasterzem. Sądząc jednak po liczbie wszystkich uczestników – 45 – mogła to być kontynuacja. Odpowiedzialną była wówczas Agnieszka Raczko, która jednocześnie prowadziła spotkania III st., jej grupa liczyła 6 osób. Spotkania formacyjne dla grupy 5-osobowej II st. prowadziła Agnieszka Nowacka. Animatorką przygotowującą uczestników do rekolekcji I st. i jednocześnie animatorką muzyczną była Asia Daleka (11 osób w grupie). Za spotkania formacyjne stopnia 0 odpowiadali Ania Ostrowska oraz Grzesiek Krzyżewski – ich grupa również liczyła 11 osób. Grupę dzieci (ODB) prowadziła Ala Miler.

Ówcześni oazowi kronikarze piszą o wspólnotowych rekolekcjach odbywających się w domu rekolekcyjnym przy plebanii w dniach 6-8 grudnia 1996. Był to czas modlitwy i skupienia dla oazowiczów – „Do domów rozeszliśmy się pełni nadziei 
i miłości Chrystusa!”. Dzień 6 stycznia 1997 roku był wyjątkowym dniem zarówno dla czterech uczestniczek II st. jak i dla całej wspólnoty. Tego dnia nastąpiło przyjęcie zasad życia wspólnot służby liturgicznej Światło-Życie przez Halinę Horbową, Anię Korniejewską, Jagodę Kuckiewicz oraz Ewę Tatur.

W kwietniu zostało zorganizowane spotkanie z rodzicami oazowiczów (nie mylić z zebraniem ani wywiadówką). Licznie przybyli rodzice na pewno nie mogli uskarżać się na nudę – działająca prężnie diakonia artystyczna zadbała o dobre nastroje, moderator odpowiadał za sprawy duchowe (wspólna modlitwa), a i dla żołądka zostało coś przygotowane. Otwarcie oazowiczów poruszało serca rodziców, integrowało wszystkich 
i sprawiło, że spotkanie okazało się naprawdę udane.

Maj 1997 to wydarzenia związane ze spotkaniem z biskupem Pawłem Cieplikiem oraz koncertami scholi oazowej. Celem tych koncertów było zbieranie funduszy na dofinansowanie rekolekcji.

Mimo ubogich informacji odnośnie życia samej wspólnoty, jej charakteru 
i różnych podejmowanych aktywności w parafii, widać jej prężny rozwój i owo wspomniane już otwarcie oraz wewnętrzną siłę. To budowanie dało oszałamiające efekty: na rekolekcje letnie pojechali wszyscy oazowicze!!!

Kolejny rok formacyjny (1998/1999) niesie ze sobą pewne zmiany organizacyjne we wspólnocie. Przede wszystkim oaza otrzymała nowego moderatora – został nim o. Józef Chromy. Nową odpowiedzialną wybrano Ulę Zegarek (która otrzymała również grupę dzieci – ODB), funkcje animatorów zaś pełnić mieli: Halina Herbowa (O st.), Szymon Plechowski (I st.), Asia Dalecka (III st.) oraz Ewa Bułka 
(diakonia modlitwy). Informacje dotyczące tego okresu są jeszcze uboższe. Wiemy jedynie o wspólnym wyjeździe na diecezjalny dzień wspólnoty Ruchu Światło-Życie do Koszalina. Z wyrywkowych wspomnień starszych można wywnioskować, że czas ten był dla kapucyńskiej oazy czasem próby i kryzysu. Niestety nie wiadomo, na czym to miało polegać.

Lata 1999-2003 to lata niezwykłego ożywienia działalności wspólnoty oazowej. Być może przyczynił się do tego nowy moderator. Wiele nowych osób zasiliło w tym czasie szeregi wspólnoty – o. Leszek Jaroszewski osobiście jak i przy pomocy dzielnych oazowiczów prowadził szeroką, choć niezaplanowaną ani w jakiś konkretny sposób zorganizowaną akcję ewangelizacyjną. Przede wszystkim warto zauważyć rozwój czy też rozbudowę grupy animatorów, szczególnie w latach 2002-2003, co wynikało z dużej liczby osób napływających do oazy:

Animatorzy 1999-2001: Odpowiedzialna – Ula Zegarek, Adam Falewicz – I st., Ania Potępa – I st., Magda Faszczewska – II st., Hania Szwajc – III st., Kasia Gąszcz – 0 st., Łukasz Bujak – 0 st., Magda Harasimowicz – ODB, Marta Górska – ODB.

Animatorzy 2001-2002: Odpowiedzialny – Adam Falewicz – II st., Ola Bara – III st., Kasia Gąszcz – I st., Marta Górska – I st., Ania Potępa – I st., Jadzia Kiziuk – 0 st., Michalina Bering – ODB.

Animatorzy 2002-2003: Odpowiedzialna – Asia Kubiak – ODB, Kasia Gąszcz – III st., Dominik Gręda – II st., Ania Potępa – I st., Jadzia Kiziuk – I st., Magda Sędzimir – I st., Róża Potępa – OND III st., Ewelina Krawczyk – OND III st., Magda Musiał – OND II st., Agnieszka Zakrzewska – OND II st.

Ponadto coraz wyraźniej swoje istnienie i działalność we wspólnocie zaznaczały diakonie: liturgiczna, muzyczna oraz artystyczna. Na ich uczestników można było liczyć zawsze…

Niezwykle aktywnym i, jak się później okazało owocnym czasem dla naszej wspólnoty był rok 2002/2003. Był to rok przełomów, dużych zmian, trudności, problemów, ale także radości i nadziei. A kierunek wskazywało nam wtedy Słowo otrzymane przez nas w czasie Dnia Wspólnoty w Tenczynie: „Miłość niech będzie bez obłudy. Miejcie wstręt do złego, podążajcie za dobrem. W miłości braterskiej nawzajem bądźcie życzliwi. W okazywaniu czci jedni drugich wyprzedzajcie. Nie opuszczajcie się w gorliwości. Bądźcie płomiennego ducha. Pełnijcie służbę Panu. Weselcie się nadzieją. W ucisku bądźcie cierpliwi, w modlitwie – wytrwali. Zaradzajcie potrzebom świętych. Przestrzegajcie gościnności” (Rz 12, 9-13).

Inicjatywy podejmowane przez br. Leszka były rozmaite – zawsze jednak cechowała je spontaniczność i pewna iskra franciszkowego szaleństwa. Udzielało się to uczestnikom, którzy rozwijali się napełniając swe serca miłością i radością. Spotkania ogólne często miały charakter modlitewny – modlitwa kształtowała naszą wspólnotową duchowość, a piątkowe spotkania dla wielu stawały się momentem, do którego się przez cały tydzień tęskni.

Jedną z ciekawszych inicjatyw było przygotowanie a następnie sprzedaż sianka na wigilijny stół – praca z tym związana pochłonęła wszystkich, a pieniądze, które w ten sposób zostały uzyskane przeznaczono na wspólny wyjazd sylwestrowy w góry. Br. Leszek co roku organizował tego typu wyjazd – miejscem, do którego się udawaliśmy była Bogdanówka w Beskidzie Makowskim. Kilka dni spędzaliśmy 
u przyjaciół br. Leszka – państwa Kosków, natomiast zabawę sylwestrową urządziliśmy sobie w szkole.

Kolejny wyjazd odbył się już w lutym – tym razem była to wyprawa jednodniowa – do Poznania na film: „Władca Pierścieni: Drużyna Pierścienia” ekranizację jednej 
z ulubionych książek naszego moderatora i wielu oazowiczów.

W kwietniu, a więc w czasie Wielkiego Postu, z inspiracji br. Piotra Nowaka nasza wspólnota przygotowała Współczesną Drogę Krzyżową Chrystusa, którą przedstawiono 11 kwietnia 2003 w kościele. Miała ona osadzić mękę i śmierć Chrystusa w realiach współczesności.

Majowy długi weekend okazał się doskonałym momentem na wyprawę do lasu, miejsca tak ukochanego przez naszego moderatora. Zabrał więc w to miejsce także oazę, organizując trzydniowe rekolekcje w lesie. Dla tych, którzy wyruszyli wtedy do lasu było to doświadczenie niezwykłe: namacalny kontakt z przyrodą, wyciszenie oraz możliwość pokonywania swoich lęków czy przekraczania granic. Mottem wyprawy stały się słowa: „Damy radę!”

Przełom maja i czerwca (dokładnie 30.05 – 1.06) to czas kolejnego oazowego wyjazdu – tym razem nad morze (Darłowo). Były to dni skupienia i integracji, spędzone na modlitwie, adoracji, spotkaniach w grupach, odnowieniu Chrztu i oczywiście Eucharystii. Pobyt w Darłowie można określić jako dni łask dla naszej wspólnoty i tak naprawdę ostatni wspólny wyjazd z br. Leszkiem. Po powrocie czekała na niego wiadomość o przeniesieniu do Bytomia.

Czerwiec okazał się miesiącem przygotowań do pożegnania naszego dotychczasowego moderatora, miesiącem podsumowań i wspomnień. W końcu br. Leszek spędził z nami kilka lat, dziwne więc byłoby gdybyśmy wzajemnie się do siebie nie przywiązali – my jako oaza i on jako moderator. Na pożegnanie zaśpiewaliśmy mu specjalnie ułożoną dla niego piosenkę (na melodię piosenki „Tak bardzo się starałem…”):

1. Kiedy do nas tu przybyłeś
No i tu się pojawiłeś
Kto? No powiedz, kto?
I nieśmiało się skradałeś
I na Orlej zamieszkałeś
Tu na Orlej tu

Ref. Tak bardzo się nas bałeś
A my Ciebie wcale nie
Tak strasznie się chowałeś
I tak wszyscy dopadliśmy Cię

2. Ty do scholi przydzielony
Choć bez słuchu urodzony
Ty, dyrygentem Ty
Zamiast śpiewu, to Ty wyjesz
Jak Ty scholę tą rozwiniesz
Sam, no powiedz nam

Ref. Tak bardzo się starałeś
Lecz nie wychodziło Ci
I ze scholi nogę dałeś
I w oazie zatrzymałeś się

3. Do oazy Ciebie dali
Wiele dziewczyn Ci kazali
Wziąć, do oazy wziąć
A Ty bardzo się wstydziłeś
I buraka wciąż paliłeś
Tam, na twarzy swej

4. Potem my Cię polubili
Chociaż często Ciebie bili
Tam, na aikido, tam
Ty rowerem uciekałeś
Czasem babcie potrącałeś
Ty, rowerem swym

5. A kto z nami do Poznania
Na „Władcę Pierścieni” ganiał
Kto, no powiedz kto?
A kto z nami jeździł w góry
No i wpadał w różne dziury
Kto, no powiedz kto?

Ref. Tak bardzo się staramy
A Ty teraz nie chcesz nas
Tak bardzo Cię kochamy
Nie opuszczaj, nie opuszczaj nas!

W ten sposób pożegnaliśmy naszego moderatora i czekaliśmy na jego następcę, bardzo ciekawi, kogo Bóg do nas pośle. W międzyczasie ok. 25 osób pojechało na letnie rekolekcje oazowe.

I przybył do nas neoprezbiter – o. Benedykt Pączka – młody, pełen energii 
i pomysłów ochoczo zabrał się do pracy ze wspólnotą oazową. Kolejny rok formacyjny, czyli rok 2003/2004 był czasem posługi animatorskiej następujących osób: Odpowiedzialny – Dominik Gręda (II st.), Kasia Gąszcz (III st.), Ola Kubiak (II st.), Pamela Sadkowska (I st.), Magda Sędzimir (I st.), Agnieszka Zakrzewska (OND III st.).

Nowy moderator położył szczególny nacisk na ścisłą formację uczestników, dbał 
o to, by spotkania w grupach odbywał się regularnie. Szczególnie przywiązywał wagę do dobrego przygotowania samych animatorów, dla których zorganizował we wrześniu krótki (weekendowy) wyjazd wraz z animatorkami i moderatorem wspólnoty pilskiej. Br. Benek starał się łączyć dwie wizje rozwoju wspólnoty: wizję ewangelizacyjną realizowaną prze swojego poprzednika i wizję formacyjną. Do drugiej dodawał stopniowo kolejne elementy wynikające z potrzeby serca uczestników czy konkretnych sytuacji.

Takim ciekawym pomysłem okazały się comiesięczne dni skupienia przeżywane wraz ze wspólnotą oazową z pobliskiej Piły, której moderatorem okazał się o. Sebastian Majcher (wówczas jeszcze diakon). Spotkania te odbywały się zamiennie – raz w Wałczu, a raz w Pile. Sprzyjało to lepszemu poznaniu się i integracji oaz kapucyńskich w północnej części prowincji krakowskiej.

Natomiast kontynuacją dzieła br. Leszka był wspólny wyjazd naszej wspólnoty na Sylwestra w góry. Fundusze na ten wyjazd, jak co roku, zebraliśmy poprze sprzedaż sianka na wigilijny stół. Dzięki temu w dość licznej grupie udaliśmy się do Bukowiny Tatrzańskiej – przy okazji odwiedziliśmy Zakopane, odbyliśmy wędrówkę nad Morskie Oko i na Gubałówkę.

W Wielki Poście nasza wspólnota zorganizowała całonocne czuwanie, którego tematem przewodnim był „Przyjaciel”. Oprócz wspólnej kolacji był czas na film, 
a następnie Eucharystia, Emaus oraz Namiot Spotkania w kościele. Po wszystkim udaliśmy się na kapucyński ogród, by wspólnie przywitać nowy dzień pieśnią „Każdy wschód Słońca”. To czuwanie okazało się niezwykłym czasem wspólnotowego bycia razem, które okazało się ważne w procesie wzrastania naszej oazy.

Rok 2004 to także czas rodzenia się (nieraz w bólach) diakonii muzycznej – 
br. Benedykt wcielił się w rolę łowcy talentów wokalnych, zachęcał do śpiewu i służby tym śpiewem całej wspólnocie.

By tradycji stało się zadość również w tym roku odbył się wyjazd podsumowujący rok formacyjny naszej wspólnoty – przybrał on formę biwaku w pięknym miejscu 
w okolicach Wałcza, we Wrzosach. Trzy dni tam spędzone wypełnione były modlitwą, refleksją, ale także wspólną zabawą, w której przejawiała się radość z przebywania na łonie przyrody – radość iście franciszkańska.

Kolejny rok formacyjny 2004/2005 to rok wielu wydarzeń i zaskakujących decyzji. Zmiany widać już było w samych osobach animatorów, którzy zostali powołani do służby. A byli to: Odpowiedzialna – Ola Kubiak (III st.), Pamela Sadkowska (II st.), Mateusz Falewicz (I st.), Marta Kapczyńska (OND), Gosia Kondarewicz (ODB).

Za preludium do wszystkich późniejszych wydarzeń w naszej wspólnocie można uznać wyjazd do Szczecina na koncert zespołu Deus Meus – było to namacalne spotkanie z muzyką będącą chwałą wyśpiewaną Najwyższemu. Być może ten koncert stał się inspiracją zarówno dla br. Benka jak i członków diakonii muzycznej do utworzenia prawdziwej scholi i włączenia się poprzez śpiew w przeżywanie niedzielnych Eucharystii młodzieżowych.

Rozwój owej scholi okazał się bardziej dynamiczny niż się wszystkim wcześniej wydawało – dynamiczny na tyle, że około Wielkanocy (tempo niemal ekspresowe) wydana została pierwsza (i jak się później okazało ostatnia) płyta, pt. „Gdyby wiara 
Twa…”. W promocję tego dzieła została zaangażowana cała wspólnota.

Zatem rok mijał, a muzyka stała się swoistym charyzmatem oazy kapucyńskiej. Oprócz tego jednak uczestniczyliśmy w innych dziełach czy też sami podejmowaliśmy jakieś. Przykładem może być wielkopostne przedstawienie współczesnego ukrzyżowania Chrystusa wystawione w kościele. Pomysłodawcą i scenarzystą był br. Piotr Nowak, który w umiejętny sposób dobrał aktorów do poszczególnych scen i przygotował ich. Po wystąpieniu naszej oazy odbył się w świątyni koncert Tomka Kamińskiego.

Rok formacyjny, podobnie jak poprzedni, zakończyliśmy we Wrzosach, gdzie podsumowaliśmy to, co się w naszej wspólnocie w tym czasie działo oraz oswajaliśmy się z zaskakującą dla wszystkich decyzją, która do nas dotarła. Nasz moderator zostaje przeniesiony do referatu misyjnego do Krakowa!

Po powrocie do Wałcza pożegnaniom nie było końca (dosłownie) – tym bardziej, że naszą parafię opuszczali trzej inni bracia: br. Józef Lendzion, br. Krzysztof Andryszkiewicz oraz gwardian br. Szczepan Król. W związku z tym wydarzeniem zorganizowany został uroczysty koncert pożegnalny. W trakcie tego koncertu każda wspólnota oficjalnie żegnała swojego opiekuna. Nasza wspólnota (tradycyjnie) zaśpiewała piosenkę (na melodię piosenki „ Siostro ma. Oblubienico”):

1. Bracie nasz, moderatorze
Przygarnąłeś naszą wspólnotę!
Byłeś nam oparciem zawsze,
Przyjacielem, duchowym pilotem.
Bracie nasz…
Bracie nasz, moderatorze
Już nadchodzi dzień rozstania!
Wszystkie chwile razem spędzone,
Skrywamy w sercu utajone.
Bracie nasz…

Ref. Jedziesz do Krakowa.
Będziesz referentem
Nie będziesz na basenie
Na wałeckiej Bukowinie!
Nie płacz, w Krakowie jest basen…!
Nie płacz, w Krakowie jest basen…!
Może dostaniesz zniżkę!

2. Bracie nasz, moderatorze
Kto pojedzie z nami w góry?
Będzie stawiał duże lody…
Kino, pizzę i biwaki?
Bracie nasz…
My kochamy bardzo Ciebie!!!
Gdy odjedziesz – oj! Będzie płaczu!
Braknie nam uśmiechy Twego
I humoru szalonego…
Bracie nasz…

Ref. Nie wyjeżdżaj od nas!
Nie zostawiaj tutaj samych!
Jak my sobie poradzimy?
Już takiego kapłana nie mamy…
Cicho prowincjał tak każe…
Cicho prowincjał tak każe…
Musisz wkrótce już odejść!

Zatem w kolejny rok (2005/2006) weszliśmy już z nowym moderatorem, którym okazał się br. Paweł Kolatko, oraz prawie zupełnie odmienionym zespołem animatorów: Odpowiedzialny – Mateusz Falewicz (II st.), Tomek Żwikiewicz (I st.), Mateusz Kotowski (OND), Sebastian Jatczak (ODB), Adama Kubiak – animator liturgiczny. Jak widać ten rok okazał się rokiem przewagi męskiej, widocznej już wśród animatorów.

Niemal tradycją stały się wrześniowe wyjazdy szkoleniowe animatorów – nowy moderator nie uchylił się od tego zwyczaju, wręcz przeciwnie uznał taki wyjazd za bardzo dobry pomysł. Kontynuowano również niedzielne spotkania przed Mszą młodzieżową, podczas których oaza odmawiała jutrznię.

Rok mijał pod hasłem ścisłej formacji, ogromnego zaangażowania moderatora, który wprowadził do naszej wspólnoty wiele radości i optymizmu, przy czym uczył nas, jak pamiętać o drugim człowieku. Dowodem tego okazały się osiemnaste urodziny Joli – z inicjatywy moderatora i uczestników postanowiono zrobić Joli niespodziankę. Na salce oazowej zorganizowano mini – przyjęcie ( raczej poczęstunek ) – były życzenia, były prezenty i niespodziewani goście, ale przede wszystkim dużo dużo radości. I to właśnie radość stała się udziałem naszej wspólnoty w tym roku. Niestety także wszystko, co radosne kiedyś się kończy. Na początku czerwca z powodów osobistych br. Paweł zrezygnował z pełnienia funkcji moderatora oazy – jego obowiązki tylko na miesiąc przejął o. Piotr Nowak (który został przeniesiony do Gdańska). Zatem kolejny raz zostaliśmy bez pasterza tu na ziemi – pozostało nam oczekiwać i modlić się.

Kolejny rok (2006/2007) i kolejny moderator, którym został o. Marek Chmielewski. Funkcje animatorów tym roku objęli (większość z nich była obecna na zorganizowanej dla nich warsztatach przygotowawczych): Odpowiedzialny – Sebastian Jatczak (II st.), Magda Woźniak (I st.), Mateusz Kotowski (OND II st.), Ania Gręda (OND I st.), Magda Wyszkowska (ODB), Jola Chojnacka (ODB) – animatorka liturgiczna.

Wielkim, ale jakże miłym zaskoczeniem okazała się liczba dzieci, które przybyły na spotkanie. W celu dostosowania spotkań ogólnych do poziomu uczestników zdecydowano dokonać podziału na dwie duże grupy: dzieci i starszych – każda z nich miała swoje spotkanie ogólne prowadzone przez poszczególnych animatorów.

Ważnym momentem zarówno dla całej wspólnoty, jak i dla dwóch uczestniczek Ani i Ewy było ich wstąpienie do deuterokatechumenatu. Wydarzenie to miało miejsce 
2 grudnia, a przeżywane było wraz ze wspólnotą pilską w ramach Dnia Wspólnoty. 
Po Eucharystii przeznaczono także czas na integrację, czyli na zabawę andrzejkową!

Tradycją, od której już nie można było odstąpić była sprzedaż sianka bożonarodzeniowego – od dwóch lat do sianka dołączamy prezent: pierniki puieczone nocami przez oazowiczów. Jedna tradycja pociąga za sobą kolejna, bowiem pieniądze uzyskane ze sprzedaży pierników przeznaczone zostały na wyjazd sylwestrowe naszej wspólnoty. W tym roku, tak jak poprzednio, ruszyliśmy do Nadarzyc ( okolice Sypniewa ). Pobyt w Nadarzynach to nie tylko wspólna zabawa, ale także wędrówki w celu obejrzenia umocnień Wału Pomorskiego oraz czas poświęcony Bogu ( modlitwa i Eucharystia ).

Istotnym momentem po raz kolejny okazała się droga krzyżowa przygotowana przez oazę – było to połączenie nabożeństwa z wizją nowatorską, przedstawiającą ludzkie grzechy. Dla uczestników ważny był nie tylko sam udział w tego typu „pokazie” ale także jego duchowy sens, który niewątpliwie każdego skłonił do refleksji.

Mijały miesiące, podczas których uczestnicy pod przewodnictwem moderatora 
i animatorów dzielnie się formowali i wzrastali. W okolicach maja i czerwca dotarła do nas, znajoma wieść: nasz moderator odchodzi… Kolejny raz stanęliśmy przed wielkim znakiem zapytania – nie wiedzieliśmy, jak potoczą się losy naszej wspólnoty, kto zostanie do nas posłany jako moderator i… na jak długo. Trzeba bowiem przyznać, że jesteśmy jedną z nielicznych wspólnot, która w tak krótkim czasie miała tak wielu opiekunów.

Wstępne wątpliwości zostały nieoficjalnie rozwiane już w lipcu. Kto? Niejaki 
o. Tomasz Świtała. Skąd przybywa? Z Domu Modlitwy w Zagórzu. Do początku września o naszym nowym moderatorze wiedzieliśmy tylko tyle. Jednak już po pierwszym spotkaniu z animatorami okazało się, że będzie bardzo zaangażowany w oazę, że wprowadzi kilka innowacji, że dokona dokładnego określenia i rozdziału obowiązków oraz, że jest niezwykle otwarty na wszelkie propozycje i aktywności. Postanowił ruszyć od początku „z kopyta” organizując dla animatorów wyjazd szkoleniowy. Odbył się on 
w Trzcińcu w dniach 21-23 września 2007. W programie tego „wypadu” znalazły się warsztaty, konferencje, Namiot Spotkania, wspólne oglądanie filmów, agapa i oczywiście Eucharystia.

Zaś animatorzy posługujący w obecnym roku formacyjnym (2007/2008) to: Br. Tomasz Świtała (ONŻ III), Jolanta Chojnacka – Odpowiedzialna i animatorka ODB, Karolina Ostopinko (ONŻ I), Jola Wypych (ONŻ I, póżniej OND), Ania Gręda (OND), Sebastian Jatczak.

Zgodnie z pragnieniem br. Tomka od tego roku zaczyna funkcjonować także grupa studencka, której spotkania odbywać się będą co miesiąc.

12 października nasza wspólnota w składzie 5 osób wyjechała na Dzień Wspólnoty do Skomielnej Czarnej. Dostaliśmy tam następujące Słowo na rok: „Gdy Jezus przechodził koło Jeziora Galilejskiego, ujrzał dwóch braci: Szymona zwanego Piotrem, i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieci w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich: :”Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi”. Oni natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim. A gdy poszedł stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci: Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem zarzucali sieci. Ich też powołał. A oni natychmiast zostawili sieci, łódź i ojca, i poszli za Nim.” (Mt 4, 18-22)

Aby wcielić słowo „stało się ciałem” zaangażowaliśmy się w Operację Andrzej, która miała na celu powiększyć nasze oazowe grono. Najpierw mieliśmy sobie upatrzyć „ofiarę”, modlić się za nią, aż w końcu zaprosić do oazy. Dzięki owej akcji w ciągu roku przyszło ok. 10 osób.

Pierwszego grudnia ważnym wydarzeniem dla naszej i pilskiej wspólnoty było przyjęcie do deuterokatechumenatu sześciu osób. Po nabożeństwie nastąpił czas integracji, czyli zabawy andrzejkowej.

Nasza coroczną tradycją jest pieczenie pierników, co uskuteczniliśmy również i w tym roku. Sprzedaliśmy mnóstwo pierniczków oraz sianka na stół bożonarodzeniowy, dzięki czemu udało się zebrać trochę pieniędzy na wyjazdy na rekolekcje letnie.

Dbając o duchowość naszej wspólnoty zorganizowaliśmy w lutym całonocne czuwanie. W programie znalazła się Droga Krzyżowa, nieszpory, oglądanie filmu pt. „Edi”, Emaus, Eucharystia oraz Namiot Spotkania. Czuwanie zakończyło się o 5 rano.

Po świętach Wielkanocnych udaliśmy się do pobliskiej Górki Klasztornej, aby obejrzeć Misterium Męki Pańskiej w wykonaniu tamtejszych księży i parafian. Było to ciekawe i mocne doświadczenie, gdyż na nowo mogliśmy się przyjrzeć męce i śmierci naszego Pana, poprzez oglądanie tego na żywo.

W weekend majowy udaliśmy się na wyjazd integracyjno-modlitewny do Gdańska. Czas ten spędzaliśmy na rozważaniu Słowa Bożego podczas Namiotu Spotkania, Eucharystii, wspólnej modlitwie spotkaniu w grupie, ale również zwiedzając Gdańsk i pobliski Sopot.

Mijały miesiące, a brat Tomasz co róż wymyślał kolejne wyjazdy. Dzięki niemu mogliśmy doświadczyć wielu emocji gł. sportowych w Parku Linowym, Paint-Balu, basenie… Odżyliśmy duchowo, jest nas troszkę więcej i dalej zmierzamy wspólnie razem ku miłości Chrystusowej. 🙂

To był naprawdę dobry rok dla naszej wspólnoty. O czym świadczy przede wszystkim liczba osób, która pojechała w te wakacje na rekolekcje letnie. 27 wałeckich oazowiczów w tym roku pojechało na swoje rekolekcje ,aby zbliżyć się do Pana i doświadczyć jeszcze więcej jego miłości i dobra. Rok ten wniósł wiele nauki dla nas oraz większego zaangażowania we wspólnotę. A Słowo Boże mocno działało w życiu naszej wspólnoty i prowadziło. Po raz kolejny Pan Bóg pokazał, uświadomił i przypomniał zarazem, że wspólnota to przede wszystkim my-oazowicze oraz jego miłość a nie brat, który prowadzi oazę.

Gdyż…

W czerwcu dostaliśmy wiadomość, że naszego moderatora przenoszą do Krakowa. Padł na nas blady strach, smutek i znowu pojawiła się (tak już dobrze nam znana) niepewność.

Nasza ciekawość została zaspokojona dopiero we wrześniu kiedy okazało się, że nowym moderatorem zostanie br. Grzegorz Marszałkowski, przybywający z Kielc. Zmienił się również skład animatorów na rok formacyjny 2008/2009: br. Grzegorz Marszałkowski (ONŻ III st.), Jola Chojnacka (ONŻ I st.) – odpowiedzialna, Karolina Ostopinko (ONŻ II st.), Jola Wypych (OND II st.), Roksana Kowalewska (OND I st.), Piotrek Nowak (ODB).

Podobnie jak rok temu, w październiku, zorganizowaliśmy wyjazd szkoleniowy dla nowych animatorów do Trzcińca. Padło tam wiele ważnych decyzji odnośnie przyszłości naszej wspólnoty.

17 października nasza oaza (reprezentowana przez 14 osób) wybrała się na Dzień Wspólnoty do Tenczyna. Spotkaliśmy się tam z wieloma przyjaciółmi z innych wspólnot, ale i również naszym byłym moderatorem br. Markiem. Dostaliśmy również bardzo piękne Słowa na rok: „Owego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. I mówił tymi słowami: „Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, niektóre [ziarna] padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na miejsca skaliste, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i wyschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły miedzy ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne w końcu padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny. Kto ma uszy, niechaj słucha!”. (Mt 13, 1-9) oraz „Wiemy, że jesteśmy z Boga, cały zaś świat leży w mocy Złego.” (1J 5, 19).

Co przyniesie ten rok? Nie wiemy… Ale wiemy jedno – trwając przy Panu nie musimy się niczego obawiać. Właśnie dlatego z nadzieją spoglądamy w przyszłość…